Jak przeprowadzić warsztaty kaligrafii?
W tym poście podzielę się zarówno moim doświadczeniem, jak i obserwacjami dotyczącymi przygotowania i przeprowadzenia warsztatów. Postaram się wyczerpać temat na miarę moich możliwości, a jednocześnie zapraszam do dzielenia się swoim doświadczeniem lub zadawania pytań.
Skupię się głównie na warsztatach kaligraficznych, ale nie widzę przeszkód, aby wykorzystać tę wiedzę do przeprowadzenia zajęć artystycznych czy kółka twórczego w szkole (dlaczego twórcze, a nie kreatywne? To zamierzam skomentować pod koniec).*
Termin
Wyznaczenie terminu to chyba najważniejsza rzecz na sam początek, zaraz obok wybrania miejsca.
Dla dzieci szkolnych: oczywiste jest, aby termin nie kolidował z innymi wydarzeniami lub kółkami. Jako jednorazowe zajęcia, można połączyć je z przygotowaniami do jakiegoś ważnego dnia obchodzonego w szkole. Jako cykl zajęć, warto (w miarę możliwości) znać wstępną liczbę chętnych, aby jak najlepiej dopasować dzień i godziny spotkań. Z drugiej strony wiadomo, że nie wszystkich się zadowoli, a zajęcia trzeba dopasować także do siebie.
Warsztaty otwarte dla wszystkich: ustalenie terminu warsztatów może być ściśle związane z miejscem, w którym je organizujemy. Nie posiadam badań na temat tego, który tydzień i pora są najlepsze, a i nie wiem, czy jakaś reguła istnieje. Osobiście byłam w stanie dojeżdżać ponad 100 km w jedną stronę w środku tygodnia, bo bardzo zależało mi na kursie, w którym uczestniczyłam. Sama jednak organizowałam spotkania m.in. w soboty o godz. 10:00. I przy tym wstępnie bym została: godziny wieczorne od poniedziałku do piątku, a poranne w weekendy. Mając już określone grono chętnych, można zebrać propozycje i przedyskutować tę kwestię.
Wskazówka I: jestem przekonana, że warto informować o terminie wystarczająco wcześnie, a później regularnie o nim przypominać nawet na dzień przed wydarzeniem, jeśli są jeszcze wolne miejsca. Osoby, które lubią planować, chętnie zanotują informację nawet z kilkumiesięcznym czy rocznym wyprzedzeniem. Bardziej spontaniczne lub te, do których informacja dotarła później, są w stanie zapisać się nawet w ostatniej chwili - kilka dni, dzień albo i kilka godzin czy kilka minut przed warsztatami.
Wskazówka II: Jeśli organizujesz np. cykl warsztatów, comiesięczny kurs lub warsztaty od czasu do czasu, warto na danym spotkaniu znać już termin lub terminy kolejnych spotkań.
Miejsce
Dla dzieci szkolnych: raczej na pewno zajęcia odbędą się w szkole. Jeśli trzeba, warto zarezerwować konkretną salę lekcyjną lub upewnić się, czy w tym samym czasie ktoś inny nie będzie z niej korzystał.
Warsztaty otwarte dla wszystkich: są różne możliwości do wyboru, różniące się od siebie ceną, dostępnością czy wyglądem. Na co warto zwrócić uwagę?
- oświetlenie - najlepsze są pomieszczenia z dużą ilością naturalnego światła, ale ważne jest też odpowiednie oświetlenie sztuczne w wypadku, gdy warsztaty odbędą się w jesienny lub zimowy wieczór.
- ilość miejsca - na ogół im więcej ludzi, tym bardziej opłaca się organizować zajęcia, ale im mniej osób, tym wygodniejsza jest przestrzeń do nauki i większa możliwość indywidualnego podejścia. Optymalna liczba uczestników to 10.
- miejsce na stolik z poczęstunkiem - mała przekąska i coś do picia pomogą umilić czas i zrobić sobie przerwę.
- dostęp do toalety - niby oczywiste, ale jednak warto przekonać się, czy można bez problemów z niej korzystać.
Jakie są te różne możliwości, o których wspomniałam? Np.
- dom kultury,
- szkoła,
- kawiarnia,
- specjalna przestrzeń stworzona do prowadzenia tego typu zajęć,
- sala konferencyjna np. w restauracji czy hotelu
- ...i różne inne nieoczywiste miejsca, z którymi się zetknęłam, jak np. centrum rozwoju osobistego czy zbór zielonoświątkowy.
Czas trwania
Dla dzieci szkolnych: wystarczy jedna godzina lekcyjna, a dokładnie około 30 minut przeznaczonych na zajęcia, a resztę czasu należy przeznaczyć na wstępne wyjaśnienia oraz sprzątanie wraz z uczniami przed ich wyjściem.
Warsztaty otwarte dla wszystkich: Dwie godziny to moim zdaniem wystarczające minimum. W ciągu stu dwudziestu minut uczestnicy zdążą się i zmęczyć, i odprężyć (bo na ogół zajęcia tego typu pozwalają właśnie na zatrzymanie się i doświadczenie nowej formy relaksu). Jest to czas, jaki większość chętnych jest w stanie wygospodarować przy swoim zabieganiu i który jednocześnie dość szybko "zleci". W dwie godziny można "coś" zrobić, ale jednocześnie nie aż tak wiele, więc ważne, aby dostosować temat i plan zajęć do czasu, który się zaplanowało lub zaplanować dłuższy czas według tematu, który chce się opracować.
Do swojej opinii chętnie dodam, że czterogodzinne spotkanie to maksymalna długość. Kiedyś jako uczestniczka po czterech godzinach warsztatów byłam naprawdę zmęczona. Zajęcia nadal trwały, bo uczestnicy chcieli dokończyć swoje dzieło (iluminowany inicjał), ale ja, pomimo chęci pozostania do końca, musiałam po prostu się pożegnać, bo przestałam się koncentrować i potrzebowałam ruchu.
| Żródło: własne archiwum |
Temat
Dla dzieci szkolnych: możesz wymyślać tematy, które będą ciągnąć się przez kilka zajęć: np. "Ozdobne napisy na kartki okolicznościowe", "Moje inicjały", "Życzenia w ładnej formie", "Personalizacja zeszytu do nauki kaligrafii", "Naklejki z moimi napisami"... itd. Dobrze, gdy końcowym efektem będzie coś konkretnego, co dziecko stworzyło i może tego użyć - komuś dać, ozdobić swój zeszyt, ubranie czy materiałową torbę na zakupy.
Mała uwaga: temat zajęć pozalekcyjnych może okazać się wyzwaniem, a to głównie dlatego, że obok dzieci, które chciały być zapisane do Ciebie na "kółko kaligraficzne" znajdą się i takie, które wcale nie mają zapału ani chęci do tego typu zajęć, ale zostały na nie zapisane. Różnica między tymi dwiema grupami jest taka, że z jedną możesz zrobić wiele, bo będzie z zainteresowaniem czekać na Twoje propozycje, w wielu przypadkach mając także własne. Druga grupa może być tą, która udaremnia przebieg zajęć albo gasi zapał Twój i innych. Co w związku z tym?
- możesz starać się, aby zachęcić grupę dzieci, które musiały się zapisać i może po jakimś czasie sytuacja się załagodzi,
- możesz postarać się, aby na Twoje zajęcia uczęszczała tylko ta jedna, chętna grupa.
Warsztaty otwarte dla wszystkich: generalnie widzę dwa różne podejścia do tematu:
1. Nauka czegoś konkretnego, np. określonego pisma, jakim może być brush lettering czy kursywa angielska. To zazwyczaj wymaga stworzenia np. rocznego comiesięcznego cyklu spotkań, aby można było powtarzać, szlifować i nie spieszyć się.
2. Warsztaty, skupione wokół określonego tematu np. tworzenie napisów na przyprawy. Takie spotkanie można zorganizować jednorazowo.
Z tych dwóch rodzajów może powstać kombinacja, która jest efektem kilku czynników (podam konkretnie na swoim przykładzie):
- spotkania odbywały się raz w miesiącu w tym samym miejscu, zawsze w ten sam dzień tygodnia i o tej samej porze,
- każdorazowo prowadzone były osobne zapisy (z wysyłaniem informacji do wcześniejszych uczestników), więc grupę tworzyły osoby uczęszczające regularnie, sporadycznie lub jednorazowo,
- deklarowałam indywidualne podejście do każdego uczestnika, więc każdy mógł pracować w swoim tempie,
- w tej okolicy w promieniu około stu kilometrów nie było innych ofert spotkań z kaligrafią (zdarzały się sporadycznie pojedyncze wydarzenia na przestrzeni kilku lat, ale nie w tym mieście), więc motywacją do zapisania się była m.in. ciekawość "nowości", szkolne wspomnienia oraz chęć spędzenia czasu w twórczy sposób (co nie zawsze było związane z możliwością poświęcenia tego czasu w domu na dodatkowe powtarzanie materiału z zajęć),
- za cel obrałam sobie przybliżyć piękno liter oraz pokazać ich możliwości i zachęcić do praktycznego zastosowania, czyli inaczej mówiąc: chciałam wypromować kaligrafię, aby nie była tylko dwugodzinnym epizodem, ale nową aktywnością, do której można wracać, przeżywać ją i się relaksować.
Kombinacja polegała na tym, że oferowana była nauka dwóch stylów pisma z jednoczesnym podaniem głównego tematu danych zajęć. Warsztaty trwały dwie godziny, z czego podczas pierwszej pracowaliśmy nad pismem, a drugiej - realizacją tematu (dla chętnych).
Cena
Dla dzieci szkolnych: pierwsza myśl - za darmo. Trzeba jednak wziąć pod uwagę pewne koszty, np. pracując z dziećmi nad ich pismem, chciałam zadbać o to, aby każde miało zeszyt z dobrym papierem i odpowiednie narzędzie do pisania. Na pewno można zorganizować to na różne sposoby:
- poprosić rodziców/opiekunów o zakup konkretnych rzeczy z podpowiedzią, gdzie można je znaleźć,
- kupić we własnym zakresie i zebrać za nie pieniądze,
- znaleźć inną możliwość sfinansowania tych zajęć (może z jakiegoś projektu),
- dodatkowo można całoroczny cykl zaplanować jako tworzenie pracy konkursowej (na konkurs organizowany wewnątrz tego kółka), a wtedy należy też postarać się o sponsora nagród (np. Rada Rodziców).
Warsztaty otwarte dla wszystkich: Ceny tego typu spotkań naprawdę mogą się między sobą różnić, ale trzeba zrozumieć, że całkowity koszt składa się z różnych czynników, m.in.
- cena wynajmu lokalu,
- koszt materiałów dla uczestników (narzędzia, wydruki),
- wynagrodzenie dla osoby prowadzącej warsztaty (i to nie tylko za te "dwie-trzy godzinki" samych warsztatów, ale przygotowania materiałów, często dojazd na miejsce itd.), zależne też od tego czy to współpraca z instytucją (np. domem kultury) czy samodzielna działalność,
- składki i podatki.
Przykładowa lista potrzebnych rzeczy
Dla dzieci szkolnych:
zakładając, że dzieci mają ze sobą wyposażony piórnik (gumka, temperówka, linijka, ołówek) oraz zakupione na zajęcia zeszyty i pisaki lub pióra:
- ściąga dla siebie z elementami i gromadami liter,
- plan zajęć,
- naboje do pióra,
- chusteczki higieniczne.
Warsztaty otwarte dla wszystkich:
- liniuszki i wzorniki (opracowane samodzielnie lub zakupione ze zgodą do komercyjnego wykorzystania),
- kartki z przykładem rozgrzewki,
- czyste kartki A4,
- torby papierowe, duże koperty, koszulki foliowe lub teczki (można je podpisać - do nich uczestnicy schowają materiały z warsztatów),
- ołówki,
- gumki, temperówki, linijki,
- pisaki do flipcharta/białej tablicy lub kreda do tablicy (w zależności od tego, co będzie dostępne albo co sobie przyniesiemy),
- ściąga dla siebie z elementami i gromadami liter,
- plan warsztatów,
- aparat fotograficzny lub smartfon,
- dokumenty (jeśli podpisaliśmy jakąś umowę, np. z domem kultury albo dopiero sfinalizujemy np. na wynajem),
- okulary (jeśli nosisz),
- przekąski,
- kawa/ herbata (+ cukier, mleko),
- woda.
- brush lettering - brush peny,
- pisma pisane stalówką: stalówki,
- coś do odtłuszczania (np. ziemniaki albo zapalniczka i świeczka),
- obsadki,
- atramenty/tusze/ekolina,
- ręcznik papierowy,
Zasady panujące na spotkaniach
Dla dzieci szkolnych: zasady podobne jak na lekcjach, ale warto dać większą swobodę wyrazu nie tylko artystycznego, ale i wydawania opinii na temat zajęć, propozycji do zrealizowania, rzeczy do nauczenia
Warsztaty otwarte dla wszystkich: nie jest niczym złym, aby wspomnieć o kilku zasadach, kiedy spotykamy się z całkiem nową grupą:
- każdy pracuje w swoim tempie i nie porównuje się z innymi,
- elementy liter i litery ćwiczymy jak najwolniej,
- można, a nawet należy zadawać pytania,
- wychodzenia do toalety nie trzeba zgłaszać, należy po prostu iść,
- każdy robi sobie przerwę we własnym zakresie, kiedy tylko potrzebuje - może napić się wody/herbaty/kawy.
Współpraca czy samodzielna organizacja od początku do końca?
Kilka zalet i wad różnego podejścia do organizacji warsztatów.
Współpraca np. z domem kultury przy organizacji warsztatów, gdzie głównym organizatorem jest dom kultury:
zalety
Nie musisz martwić się o:
- poszukiwanie lokalu do przeprowadzenia warsztatów,
- promowanie wydarzenia, a w tym przygotowanie grafik do mediów społecznościowych i na stronę internetową - możesz udostępnić to, co zrobi organizator,
- zapisywanie uczestników i kontakt z nimi,
- kontakt z księgowością,
- zakup podstawowych materiałów, papieru do wydruku i ćwiczeń,
- wydruk szablonów i kart z ćwiczeniami,
- przygotowanie kącika do odpoczynku - z kawą, herbatą, przekąskami.
Generalnie - zajmujesz się tylko tym, co najbardziej lubisz, bo wymyślaniem tematu na warsztaty, przygotowaniem materiałów i przeprowadzeniem zajęć.
wady
- Biorąc pod uwagę, że to dom kultury, nie możesz wymagać zbyt wysokiego kosztu zajęć, a tym samym własnego wynagrodzenia, które np. w moim przypadku było wypłacone z opłat uczestników (oczywiście po odliczeniu składek). W takim przypadku, myśląc o wszystkich zaletach, zgodziłam się na wysokość wynagrodzenia uzależnioną od ilości uczestników.
- Skoro nie prowadzisz zapisów osobiście, nie tworzysz też bazy potencjalnych klientów.
W jakich przypadkach to rozwiązanie może być dobre?
- masz pracę, a warsztaty prowadzisz z zamiłowania,
- chcesz promować kaligrafię w swoim regionie,
- chcesz się sprawdzić, zanim podejmiesz decyzję o życiu ze swojej pasji na pełen etat,
- chcesz, aby ludzie z okolicy cię poznali i kojarzyli z kaligrafią.
- możesz podać wyższą cenę zapisu, ale nie daje to gwarancji, że więcej zarobisz, jeśli zapisze się za mało osób oraz biorąc pod uwagę fakt, że całej organizacji poświęcasz więcej czasu. Dlatego warto ustalić także minimalną liczbę uczestników, aby zajęcia się odbyły i były opłacalne.
- Możesz zbierać kontakty do swojej bazy danych i informować osobiście o kolejnych planowanych wydarzeniach lub innych ofertach dla swoich klientów (oczywiście za ich zgodą).
- prowadzisz własną firmę i chcesz rozwijać sieć kontaktów (z właścicielami lokali, klientami)
- ludzie już trochę cię znają i zawsze jest ktoś, kto oczekuje twoich kursów i warsztatów.
O co mogą zapytać uczestnicy warsztatów?
Możesz przygotować swoje własne odpowiedzi.
1. Kiedy będą następne warsztaty?
2. Gdzie można to kupić i ile to kosztuje?
3. Czy mogę to kupić u ciebie?
* * *
Powyższy wpis to wynik moich doświadczeń i mój punkt widzenia - jeśli zainteresował Cię ten temat i chcesz być w gronie osób, które pierwsze dowiedzą się o przedsprzedaży Pakietu pomysłów na warsztaty kaligraficzne i okołoliterowe (dla małych i dużych) - kliknij tutaj i zapisz się!
Monika - lubię litery
*Dlaczego "kółko kreatywne" to dla mnie nie to samo co artystyczne, kaligraficzne lub twórcze?
Kreatywność rozumiem jako zdolność szukania różnych możliwych rozwiązań jakiegoś problemu, wyjścia poza schemat myślenia i znalezienie nowego spojrzenia na sytuację. Rozwijanie kreatywności to dla mnie poszerzanie możliwości tworzenia nowych pomysłów. Zajęcia kreatywne dla dzieci nigdy nie kojarzyły mi się z przeprowadzeniem ich od punktu A do B, aby wyszło konkretne dzieło. Zajęcia kreatywne rozumiem bardziej jako trening myślenia albo podanie zagadnienia i pozwolenie na dowolność działania za pomocą posiadanych zasobów.
Komentarze
Prześlij komentarz